Zabawki dla dwulatka

Zabawki dla dwulatka

Odpowiednie zabawki są niezbędne aby dziecko mogło się prawidłowo rozwijać. Ważne, aby przede wszystkim zabawki były dopasowane do wieku dziecka.
Kilkumiesięczne maluchy powinny mieć zabawki które rozwiną zmysł wzroku, zmysł słuchu a także pomogą doskonalić umiejętność chwytania. Najbardziej odpowiednie są grzechotki, gryzaki, zawieszki do wózka, czy maskotki, które odtwarzają łagodną muzykę. Zabawki powinny być wykonane w kontrastowych kolorach, najlepiej w bieli, czerni i czerwieni gdyż kilkumiesięczne maluchy widzą niewyraźnie.
Nowością jest miś, który imituje dźwięki jakie maleństwo słyszy w brzuchu mamy. Pozwala to dziecku się wyciszyć, uspokoić i zwiększa jego poczucie bezpieczeństwa. Jest on bardzo pomocny gdy dziecko jest płaczliwe, rozdrażnione i cierpi na kolki.
Dla rocznych dzieci doskonałym wyborem są pchacze, dzięki którym dziecko szybciej nauczy się chodzić. Świetny wybór to stolik edukacyjny, który zawiera mnóstwo atrakcyjnych elementów, między innymi przyciski, pokrętła, zabawkowy telefon czy puzzle.
Od niedawna dostępne są misie, które są kompatybilne z lampką nocną. Gdy maluch w nocy się przebudzi, wystarczy że przytuli maskotkę i lampka automatycznie się zapala oraz gra przy tym przyjemną, uspokajającą melodyjkę.
Odpowiednie zabawki dla dwulatka to między innymi rowerki biegowe, które są doskonałym treningiem przed nauką jazdy na tradycyjnym rowerku z pedałami. Poprzez jazdę na takim rowerku dziecko lepiej utrzymuje równowagę oraz jest bardzo aktywne. Ważne, aby dziecko podczas jazdy na rowerku miało kask oraz ochraniacze, które w razie wypadku zabezpieczą dziecko przed bolesnymi urazami.
Dla dwuletniego dziecka odpowiednie są sortery, gdzie maluch musi dopasowywać kształty różnych klocków. Świetne są sortery które wydają zabawny dźwięk gdy dziecko odpowiednio dopasuje kształt elementu.
W tym wieku dziewczynki chętnie bawią już się lalkami, wykonanymi z bezpiecznych tkanin. Trafioną zabawką z pewnością będą różnego rodzaju zabawkowe akcesoria kuchenne, na przykład miksery, blendery, grające czajniki, tostery czy zestawy naczyń. Wiele sklepów ma w swojej ofercie kuchenki, które imitują pracę piekarnika. Dzięki temu dziecko zapoznaje się z pracami domowymi i może towarzyszyć rodzicom podczas gotowania potraw.
Małe dziewczynki chętnie wożą swoje lale w zabawkowych wózkach. Taka zabawa pozwala dziecku doskonalić umiejętność stania i chodzenia.
Dwuletni chłopcy uwielbiają grające pojazdy, na przykład karetki, wozy policyjne czy pojazdy budowlane. Doskonale sprawdzają sie tradycyjne klocki, plastikowe, gumowe lub drewniane. Klocki doskonalą umiejętność chwytania, uczą logicznego myślenia i cierpliwości podczas budowania.
Świetnym produktem są kolejki. Maluch musi zbudować tory kolejowe oraz złożyć wagoniki aby obserwować jak kolejka jeździ po torach.
Chłopcy z pewnością zainteresowani będą również narzędziami, na przykład wkrętarką, wiertarką, piłą motorową, zestawem kluczy i śrubokrętów, bądź akcesoriami strażackimi, między innymi rękawicami, kaskiem czy toporkiem.
Bardzo ważne dla zdrowia i odporności dziecka jest regularne przebywanie na świeżym powietrzu. Świetnie gdy nie są to jedynie codzienne spacery ale też wspaniała zabawa.
W sezonie wiosennym i letnim warto zainwestować w zabawki ogrodowe. Bardzo dobrym wyborem są baseny, namioty, tunele, piaskownice oraz akcesoria do zabawy w piasku. W ogrodzie doskonale sprawdzają się także trampoliny i huśtawki. Ważne, aby nie zostawiać dziecka bez opieki podczas zabawy i wybierać renomowane produkty, bezpieczne dla maluchów.
Zabawki przede wszystkim powinny być wykonane z bezpiecznych materiałów i zawierać niezbędne atesty. Duży wybór zabawek dla najmłodszych mają w swojej ofercie supermarkety, sklepy internetowe a także sklepy z akcesoriami dla dzieci.
Warto inwestować w zabawki wykonane z drewna, gdyż są one bardzo odporne na wszelkie uszkodzenia mechaniczne i posłużą dziecku przez bardzo długi okres czasu. Zabawki wykonane z drewna rozwijają u malucha wyobraźnię i kreatywność.

Rozwój umiejętności ruchowych u małego dziecka

Rozwój umiejętności ruchowych u małego dziecka

Każda, świeżo upieczona, mama bacznie obserwuje swojego maluszka, zastanawiając się, czy na pewno jego rozwój przebiega prawidłowo. Jest to wskazany sposób postępowania, który pozwoli w porę zauważyć ewentualne nieprawidłowości. Trzeba też jednak wiedzieć, że zbytnie zamartwianie się, gdy dziecko zaczyna później siadać czy chodzić niż dajmy na to maluch koleżanki, nic nie daje, poza stresem mamy. Rozwój ruchowy dzieci przebiega bowiem bardzo indywidualnie, więc może różnić się w poszczególnych przypadkach.

Rozwój umiejętności ruchowych u dziecka

Mimo, iż każde dziecko rozwija się w swoim tempie, warto poznać pewien schemat rozwoju jego umiejętności ruchowych. A przedstawia się on następująco:
– około drugiego, trzeciego miesiąca życia, niemowlę zaczyna unosić głowę, leżąc na brzuchu i stara się utrzymać ją prosto;
– między piątym a szóstym miesiącem życia dziecko siada i zaczyna raczkować;
– po ukończeniu dziewiątego miesiąca życia zaczyna przyjmować postawę pionową i przy pomocy dorosłego próbuje wstawać;
– przed ukończeniem roku zaczyna stawiać pierwsze kroki.
Powyższy schemat przedstawia przeciętny wiek dziecka, w którym zdobywa ono różne umiejętności. Jednak, postęp w osiąganiu poszczególnych rodzajów sprawności ruchowej, jest sprawą bardzo indywidualną i zależy od wielu czynników. Jednym z nich jest dziedziczenie predyspozycji po rodzicach, innym – warunki w jakich dziecko się rozwija. Dlatego też, aby nie martwić się na wyrost, warto regularnie zgłaszać się na profilaktyczne wizyty u lekarza i rozmawiać z nim o wszystkich swoich wątpliwościach. Pediatra ma wówczas możliwość monitorowania rozwoju dziecka oraz wykrycie ewentualnych zaburzeń i szybkie wdrożenie leczenia.

Kiedy dziecko siada?

Zgodnie z przedstawionym wcześniej schematem, dziecko zaczyna siadać między piątym, a szóstym miesiącem życia. Jednak nie ma powodów do obaw, gdy półroczny maluch jeszcze nie siada. Są bowiem niemowlęta, którym siadanie przychodzi łatwiej, a innym trudniej. Zależy to przede wszystkim od siły mięśni dziecka. Rodzice powinni się zaniepokoić wtedy, gdy ich pociecha, w wieku 10 miesięcy, nadal nie potrafiłaby się podnieść do pozycji siedzącej.
Oczywiście może być też tak, że dziecko najpierw zacznie podejmować próby wstawania, a dopiero potem siadać, albo raczkować. Jest to jak najbardziej naturalne, maluch rozwija się po prostu na swój sposób.

Czy i jak wspierać dziecko w nauce siadania?

Pierwszą zasadą powinno być: „nic na siłę”. Wielu rodzicom bardzo zależy, aby dziecko jak najszybciej nauczyło się siadać, więc ciągną je za rączki, by usiadło, podnoszą oparcie w wózku itp. Jest to duży błąd, który może odbić się niekorzystnie na zdrowiu dziecka. Układ mięśniowy i kostno-stawowy musi być gotowy na siedzenie, w innym przypadku można doprowadzić do powstania wad postawy.
Jednak jest wiele różnych sposobów, które mogą pomóc niemowlęciu w rozwoju. Na przykład warto często kłaść je na brzuchu czy zachęcać do sięgania po zabawki, układane w takich miejscach, aby malec sięgając po nie, musiał się przemieścić.
Gdy jednak dziecko ma 10 miesięcy i nadal nie próbuje siadać, należy zasięgnąć porady pediatry, który być może zaleci wizytę u neurologa i fizjoterapeuty. Całkiem możliwe, że lekarz uzna, iż wszystko jest w porządku, a dziecko potrzebuje jeszcze trochę czasu, żeby zacząć siadać.

Raczkowanie i nauka chodzenia

Kiedy dziecko zacznie raczkować, rodzice przekonają się, że nieraz trudno będzie za nim nadążyć. Najczęściej jednak, zanim maluch nauczy się tej sztuki, będzie próbował inaczej się przemieszczać, np. przez turlanie i pełzanie. Potem zacznie podnosić głowę i tułów, wciągając przy tym nóżki pod siebie. Opanowanie sztuki raczkowania przypada mniej więcej na dziewiąty miesiąc życia, choć bardzo często raczkują już półroczne maluchy.
Dziesiąty miesiąc życia to czas na pierwsze kroki, chociaż mogą one pojawić się też znacznie później, bo w 12. czy 16. miesiącu. Nauka chodzenia zależy bowiem również od indywidualnego tempa rozwoju dziecka. Dopingując je i zachęcając do prób chodzenia, nie wolno zapominać o jego bezpieczeństwie. Trzeba więc koniecznie usunąć, poza zasięg jego rączek, niebezpieczne przedmioty i zabezpieczyć ostre krawędzie.

Najważniejsze rzeczy w wyprawce.

Najważniejsze rzeczy w wyprawce.

Wyprawka dla niemowlaka to jedna z najważniejszych rzeczy, które zaprzątają głowę przyszłej mamy. Jest to niezwykle ważne, dodatkowo czasem niektóre ciężarne nie wiedzą, co jest najpotrzebniejsze, co warto kupić. Warto wspomnieć, iż cała wyprawka dla noworodka mocno może nadszarpnąć domowy budżet, dlatego tak ważne jest, by kupić tylko to, co rzeczywiście nam się przyda. Oczywiście wszyscy jesteśmy inni i mamy różne potrzeby, toteż dla jednej mam coś będzie niezbędne, natomiast drugiej w ogóle się to nie przyda. Zanim wyruszycie na zakupy trzeba zastanowić się dobrze nad tym, co pomoże najbardziej przy wychowywaniu waszej pociechy. Są oczywiście takie rzeczy, które są absolutnie niezbędnym elementem w wyprawce i są to np. ubranka dla niemowlaka.
Inną kwestią jest także czas, kiedy najlepiej rozpocząć takie zakupy. Ja zaczęłam kompletować wyprawkę, kiedy wiedziałam już jaka jest płeć dziecka, czyli około 20 tygodnia ciąży. Niektóre kobiety robią to od momentu zobaczenia dwóch kresek na teście ciążowym. W sumie nie ma ograniczeń, możesz to zrobić kiedy uważasz za stosowne. Nie zwlekaj tylko z tym na ostatnią chwilę, gdyż dolegliwości końcówki ciąży mogą ci udaremnić swobodne zakupy. Dla mnie była to niezwykła przyjemność i taka powinna być. W ostatnich tygodniach zazwyczaj ciężko już się funkcjonuje, ciężarnym dokuczają bolące nogi i kręgosłup, ciężko wystać nawet kilka minut w kolejce. Także ja chciałam zrobić te zakupy, jak będę jeszcze jako tako sprawna i nikt nie będzie musiał mnie w tym wyręczać.
Zanim wyruszysz do sklepów, podziel zakupy na kilka mniejszych. Zastanów się również, co możesz kupić z drugiej ręki i zaoszczędzić trochę pieniędzy na coś innego. Nie polecam, aby wszystko co kupicie było nowe. Nie znaczy to, że będzie lepszej jakości. Czasem lepiej sprawdzają się ubranka używane, które były już prane i można określić nawet po tym ich jakość.
Rzeczy, które powinny się znaleźć w wyprawce to:
– ubranka dla niemowlaka – nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak długie i duże urodzi się nasze dziecko, możemy jedynie przypuszczać, dlatego nie warto kupować ich duże ilości. Najmniejsze, standardowo dostępne w sklepach ubrania są o rozmiarze 56, klasyfikowane do przedziału 0-3 miesiąca życia. Jest to wszystko oczywiście umowne, gdyż każde dziecko może rosnąć i rozwijać się w swoim tempie. Na początek warto zakupić trochę ubranek w rozmiarze 56 oraz 62. Te ubrania powinny starczyć na pierwsze kilka miesięcy życia dziecka. Myślę, że ubranek z większego rozmiaru nie ma potrzeby kupowania, gdyż spokojnie można to zrobić, jak dziecko będzie już nami.
Przy zakupie garderoby dla dziecka trzeba wziąć pod uwagę porę roku, kiedy urodzi się nasza pociecha. Latem będziemy potrzebować zupełnie innych ubrań niż zimową porą. Kupując dane ubranie dla dziecka trzeba kupić kilka ich sztuk, tak by nie trzeba było, co chwilę wstawiać pralki. Musisz zdawać sobie sprawę z tego, iż dziecko może być przebierane nawet kilka razy dziennie. Każdą nową rzecz trzeba wyprać w specjalnym proszku dla małych dzieci, który nie spowoduje alergii lub podrażnień skóry. Nie trzeba ich prasować, gorące żelazko zabija zbyt wiele bakterii, które mogą mieć też dobry wpływ na dziecko. Dziecko nie może przebywać w sterylnych warunkach, od małego jego układ odpornościowy musi uczyć sobie radzić z bakteriami i drobnoustrojami, których przecież nie jesteśmy w stanie całkowicie wyeliminować z naszego życia.
– kosmetyki i środki do higieny – do kąpieli potrzebny będzie delikatny płyn, który nie będzie zawierał żadnych drażniących środków (czytaj etykiety), pampersy i chusteczki nawilżane, pieluchy tetrowe.
– wózek, łóżeczko, bujaczek – leżaczek – to jest najdroższy wydatek w całej wyprawce, warto poszukać ich wśród używanych, w końcu rzadko kiedy zdarza się, by wózek został zniszczony przez niemowlaka.
Niewątpliwe jest to i nie podlega dyskusji, że rzeczy dla naszej pociechy powinny być wysokiej jakości. Ważne, by czytać etykiety, sprawdzać metki. Wysoka cena nie zawsze świadczy o wysokiej jakości produktu.

Niemowlak z katarem

Niemowlak z katarem

Mówi się, że nieleczony katar trwa aż siedem dni, leczony zaś tylko tydzień. Zatkany nos, wydzielina lejąca się z nosa, albo spływająca po tylnej stronie gardła – wszystko to jest niesamowicie uciążliwe. Cierpi człowiek dorosły, męczy się, nie może spać. A co ma zrobić niemowlę? Ono nie może jasno i zdecydowanie opowiedzieć o tym co go boli, co mu przeszkadza albo co nie podoba. Dlatego katar u niemowlaka jest bardzo ciężkim czasem zarówno dla niego, jak i jego rodziców. Zakatarzone dziecko zdecydowanie gorzej śpi, jest rozdrażnione, ma problemy z przystawieniem do piersi czy jedzeniem pokarmów stałych. Niemowlęta oddychają tylko przez nos, nie umieją oddychać przez usta, a to bardzo utrudnia im funkcjonowanie kryzysowe, jakim ratują się dorośli.
Wbrew opinii niektórych, nawet dzieci, które nie wychodzą zbyt często z domu (szczególnie w miejsca skupisk ludzi np. apteki, przychodnie, sklepy, szkoły) również łapią katar i infekcje górnych dróg oddechowych. Wystarczy, że z wizytą przyszła zaziębiona babcia czy ciocia. I niestety przekazała drogą kropelkową chorobę dalej – naszemu niemowlęciu.
Jak pomóc maleństwu w walce z katarem? Można próbować kłaść dziecko na brzuszku, tak aby wydzielina siłą grawitacji spływała w dół, czyli z nosa. Dobrym sposobem na oczyszczenie noska z zalegającej wydzieliny jest aplikacja kilku kropel soli fizjologicznej lub dawki wody morskiej w sprayu. Sól fizjologiczna dostępna jest w aptekach i sklepach kosmetycznych w 5 ml ampułkach. Z kupnem wody morskiej też nie będzie problemu. Solą fizjologiczną zakrapla się nosek dziecka przy lekko odchylonej główce do tyłu. Natomiast wodę morską aplikuje się, gdy dziecko jest spionizowane, ponieważ znajduje się ona zazwyczaj jako aerozol w buteleczce pod ciśnieniem. Po takim zabiegu trzeba umożliwić wydzielinie wypłynięcie z nosa, np. poprzez położenie dziecka na brzuchu, albo oczyszczenie nosa w sposób mechaniczny. Wielu pediatrów poleca starą, dobrą gruszkę, czyli gumowy przyrząd z cienką końcówką z otworem po jednej stronie. Dzięki niej zasysany katar z otworu nosowego przemieszcza się do jej wnętrza. Jednak każdy kto próbował wyczyścić dziecku nosek w ten sposób wie, że może to być Syzyfowa praca. „Moc” gruszki w porównaniu do aspiratora, który można podłączyć do odkurzacza jest po prostu miażdżąco mniejsza. Aspirator ma kształt tulejki. Jeden z jego końców – ten nieco węższy, umieszcza się w otworze nosowym dziecka. Jest też zbiorniczek i specjalna, elastyczna rurka, którą podpina się do rury odkurzacza. W komorze aspiratora jest specjalny reduktor siły, który ma na celu obniżenie mocy ssącej odkurzacza do bezpiecznego poziomu dla każdego dziecka, nawet takiego w pierwszych dniach życia. Takie aspiratory (np. z firmy Katarek), dzięki jednostajnej sile ssącej mogą usuwać wydzielinę nawet z głębszych partii noska.
Aby ułatwić dziecku oddychanie, można zrobić inhalację. Zmniejsza ona obrzęk śluzówki, a to ułatwia wydostawanie się wydzieliny z noska. Do inhalatora wlej sól fizjologiczną, rumianek albo olejki eteryczne, zgodnie z poradą pediatry, a potem posadź dziecko wygodnie i przyłóż mu zawartą w zestawie maseczkę do twarzy. Nebulizacja zazwyczaj trwa kilka minut, więc trzeba się przygotować na to, że maluchowi może się znudzić. Nebulizatory mogą wydawać mniej lub bardziej intensywne dźwięki. Warto wziąć to pod uwagę przy jego kupnie – za głośny dźwięk może przestraszyć naszego niemowlaka.
Kataru u dziecka nie można bagatelizować. Nawet pozornie niegroźny bez gorączki i kaszlu, może mieć poważne skutki – powikłania w postaci zapalenia płuc, ucha środkowego oraz zatok przynosowych. Dlatego nawet z małym katarem, który utrzymuje się przez kilka dni warto pójść po poradę do pediatry. Sposób leczenia kataru u małych dzieci zawsze powinien być odpowiednio dobrany do maleństwa. Lekarz może przepisać witaminy (np. witaminę C), które pomogą zwalczyć infekcję, ale też leki na receptę (np. tzw. „robione” krople o unikatowym składzie, dopasowanym do warunków dziecka), jeżeli katar jest wyjątkowo dokuczliwy.

Wyprawka dla niemowlaka- jak skompletować ją mądrze?

Wyprawka dla niemowlaka- jak skompletować ją mądrze?

Temat wyprawki dla noworodka, to temat rzeka. Pomimo, że istnieją setki stron, na których doświadczone mamy radzą tym mniej doświadczonym, jak rozgryźć kwestie wyprawki dla swojego malca. Fakt faktem nie jest to tak proste, jakby się mogło wydawać na pierwszy rzut oka. Ponieważ każdy ma inne przekonania i przyzwyczajenia, różnimy się w wielu kwestiach, różne wizje wynosimy po prostu z domu, również takie problemy wyglądają u nas różnie. Najważniejsze jest w tym wszystkim zachowanie zdrowego rozsądku. Przyjście na świat nowego członka rodziny, to już jest wielka rewolucja w życiu każdego człowieka. Nie ma najmniejszego sensu podbijania swojego poczucia presji i obaw sprawami naprawdę drugorzędnymi.

Nie chcę przez to twierdzić, że pierwsza wyprawka dla noworodka nie jest ważna. W żadnym razie. Dzięki dobrze skomponowanej wyprawce, rodzice maja poczucie bezpieczeństwa i dobrze spełnionego obowiązku. Ale nie należy popadać w skrajności. Oczywiście fajnie, jeśli zapewnimy sobie i dziecku maksimum komfortu i wygody, ale należy wyraźnie wyraźnie zaznaczyć, że to maksimum nie oznacza zaraz wykupienia połowy sklepu z dziecięcymi akcesoriami. Niestety obecnie jesteśmy bardzo narażenie na społeczną presje. Rodzice obawiają się, że jeśli nie dopilnują wszystkiego na czas, spotkają się z jakimś napiętnowaniem, oskarżeniami o niedbalstwo czy kpinami. Warto zauważyć, że często motorem takiego postępowania osób trzecich jest po prostu brak wiedzy, doświadczenia, oraz ślepe zapatrzenie w reklamę.

Niestety reklama, jako oczywistą dźwignia handlu, każe nam myśleć, że potrzebujemy trzech walizek ubrań dla dzieciaczka i kolejnych tylu walizek różnorakich akcesoriów. O tym, że trzy czwarte z tego z tego zestawi nigdy nam się nie przyda, dowiadujemy się po czasie. A ni ma co się oszukiwać, akcesoria dla maluchów są niebotycznie drogie. Nikt raczej nie będzie ryzykował zdrowiem nowego członka rodziny, zaopatrując się w pierwszym lepszym dyskoncie. Gdy idzie o rzeczy istotne, raczej wybierzemy markowe, renomowane sklepy, bo one dają nam gwarancje bezpieczeństwa.

Ze względu na wszystkie te czynniki, warto bardzo dokładnie przygotować się do kompletowania naszej pierwszej wyprawki, aby nie wpaść w zakupowy szał. Przed wszystkim naprawdę warto sprawdzić wiedzę u źródeł. Młode mamy bardzo chętnie dzielą się swoimi doświadczeniami. O ile nie zajmują się aktywnie handlem dziecięcymi akcesoriami, ich opinia może być szczera i prawdziwa. Zwróćmy uwagę na to, kiedy rodziły, jaka była wówczas pora roku, co naprawdę im się przydało, a co było kompletnie nietrafianą inwestycją. Dzięki dokładnej analizie unikniemy mnóstwo niepotrzebnie wydanych pieniędzy.

Nie trzeba chyba wspominać o tym, że najważniejsze jest sporządzenie szczegółowej listy, na której dokładnie zanotujemy potrzebne nam akcesoria. Chodzi o to, aby podczas zakupów trzymać się wcześniej ustalonego planu. Jeśli pójdziemy na żywioł, może się zdarzyć tak, że ze sklepu wyjdziemy z mnóstwem niepotrzebnych przedmiotów. Kolejna ważna rzecz to aktywne korzystanie z naszej listy. Jeśli coś już mamy kupione, wykreślamy to listy i lecimy dalej. Jeśli o tym zapomnimy, możemy po prostu zacząć się dublować i zamiast jednego kocyka, zakupić kilka sztuk.

Ważne również, aby na naszej liści znalazły się rzezy absolutnie niezbędne, czyli takie bez których trudno się obejść świeżo upieczonym rodzicom. Takimi przedmiotami są np. ubranka, pieluchy, podstawowe kosmetyki, dobry kocyk dla malucha, pościel dla dzieci. To absolutne minimum, bez którego mama nie będzie się czuła komfortowo. To czoło naszej listy. Potem zapisujemy mniej niezbędne akcesoria, które można dokupić później. Generalnie dziś stres związany z zakupem wyprawki w ogóle nie powinien się pojawiać, ponieważ wszystko jest bardzo łatwo dostępne. Nawet, jeśli zapomnimy czegoś istotnego, możemy się w to zaopatrzyć w kilka chwil. Dotyczy to w szczególności kosmetyków dla dzieci. Maluch potrzebuje ich bardzo niewiele. Jeśli po drodze okaże się, że coś nam jednak będzie potrzebne, po prostu to dokupujemy.

Mali poligloci

Mali poligloci

Dzisiejszy świat robi się coraz mniejszy. Dzięki Internetowi możemy w każdej chwili dowiedzieć się, co dzieje się na drugim końcu globu lub nawiązać znajomość z kimś, kto żyje oddalony od nas o tysiące kilometrów. Ciężko pominąć fakt, że kluczową rolę odgrywa w tym wszystkim język angielski. Stał się on bowiem językiem uniwersalnym, podstawowym, dzięki któremu porozumieć możemy się z mieszkańcami innych krajów, a nawet kontynentów. Przedarł się on do naszej codzienności i coraz częściej go używamy, nawet nieświadomie. Wiele słów odnoszących się do chociażby nowinek technologicznych nie ma nawet odpowiednika w języku polskim! Śmiało możemy powiedzieć więc, że angielski to podstawa.

Inwestycja w przyszłość

W związku z takim upowszechnieniem języka angielskiego, staje się on fundamentalnym wymogiem w staraniu się o wiele stanowisk pracy. Przestaje być dodatkowym atutem w naszym CV, a staje się czymś oczywistym, obowiązkowym. Dlatego też wielu rodziców stawia na naukę tego języka już od najmłodszych lat. Jak w naturalny sposób pomóc dziecku przyswajać język angielski, jednocześnie nie narzucając mu zbyt wielu obowiązków?

Angielski dla maluchów

Ostatnio coraz bardziej popularną metodą, choć wciąż również dość kontrowersyjną, jest wychowywanie dziecka w języku angielskim. Dotyczy to rodzin, w których żadne z rodziców nie jest rodzimym użytkownikiem tego języka, jednak do swojego maluszka zwracają się także (lub wyłącznie) w języku angielskim. Metoda ta ma oczywiście swoje wady i zalety, a w związku z tym zarówno przeciwników, jak i zwolenników. Przeciwnicy często jako argumentu używają tego, że polscy rodzice sami nie znają angielskiego perfekcyjnie i w związku z tym mogą nieświadomie przerzucić popełniane przez siebie błędy na swoje pociechy lub nauczyć ich niepoprawnej wymowy. Faktem pozostaje jednak, że w przypadku nauki języka obcego działa zasada „im szybciej, tym lepiej” – im wcześniej więc „osłuchamy się” z językiem lub utrwalimy pewne koncepcje gramatyczne, tym naturalniej będziemy się posługiwać językiem w przyszłości.
Rzecz jasna, wychowywanie po angielsku – przy założeniu, że rodzice dziecka nie są anglojęzyczni, a rodzina nie zamieszkuje kraju, w którym mówi się po angielsku – jest metodą dość inwazyjną. Jak w każdym przypadku, można tu także znaleźć pewne półśrodki, które pozwolą na subtelne „przemycenie” języka angielskiego do życia naszego dziecka.

Dostosuj metodę do swojego dziecka

Najważniejszym jest dostosowanie sposobu nauki do swojego dziecka. Ważnym czynnikiem jest nie tylko wiek pociechy, ale także jego temperament.
Jeśli jesteśmy rodzicami małego dziecka, sięgnijmy po to, co lubi najbardziej. Nasz maluch uwielbia śpiewać? Świetnie – Internet bez problemu zaopatrzy nas w liczne piosenki dla dzieci po angielsku. A może mamy w domu wielbiciela/wielbicielkę świnki Peppy, Psiego Patrolu lub Krainy Lodu – dlaczego dla odmiany nie puścić dziecku odcinka bajki po angielsku? W ten sposób może uczyć się w sposób naturalny, nie odczuwając przymusu i po prostu bawiąc się. A dzięki temu, że zna już bohaterów bajek z wersji polskich, szybko odnajdzie się także w innej wersji językowej. Również same dialogi w bajkach nie są szczególnie skomplikowane, a pewien „pakiet” słówek notorycznie się w nich powtarza, co daje jeszcze większe szanse na powodzenie tej metody.
Gdy w naszym domu mamy dziecko starsze (także nastolatka) z pomocą także przyjdzie nam Internet. Sięgnąć możemy np. po aplikację do nauki języka, spośród których wiele jest zupełnie darmowych. Ich konstrukcja często pozwala zapomnieć, że w ogóle się uczymy, ponieważ bardziej przypomina ona grę komputerową, w której mamy różne osiągnięcia, wyzwania i progi punktowe. Świetnym rozwiązaniem są także platformy z nagraniami wideo – nastolatek z pewnością chętnie obejrzy zagranicznego vlogera, jeśli ten w swoich filmikach porusza treści, które interesują go na co dzień. Treści jest mnóstwo, więc dosłownie każdy znajdzie coś dla siebie.
Warto sięgać po takie „rozrywkowe metody”, ponieważ im bardziej naturalnie język zakorzeni się w naszej głowie, tym chętniej będziemy przełamywać w przyszłości „barierę językową”, gdy zajdzie potrzeba użycia angielskiego w praktyce.

Dziecko

Dziecko

Każdy z rodziców, jak dowiaduje się, że w przeciągu dziewięciu miesięcy zostanie rodzicem przechodzi wewnętrzną burzę mentalną rozpoczynającą się od radości, po niepewność i strach.
Rozpoczyna się nowy etap życia i pojawiają się nowe problemy i dylematy. Pierwszym takim ważnym problemem, jaki się pojawia jest wybór dobrego lekarza prowadzącego ciąże. Niektóre kobiety mają już upatrzonego ginekologa do którego chodzą przez lata, więc ten dylemat ich nie dotyczy. Jest jednak grono Pań, które szukają takiego lekarza, który spełni ich wymagania, postawione na okres ciąży dość wysoko,bo przecież to On będzie miał pieczę nad ich nie narodzonym jeszcze maleństwem przez czterdzieści tygodni. Kierują się podczas wyboru tego najlepszego przeglądając internet i szukając opinii, polegają też na zdaniu znajomych, koleżanek czy też rodziny. Jak już został znaleziony specjalista to rodzice czują, że ogromny ciężar spadł im z ramion, ale są nie świadomi, że to jest dopiero początek góry lodowej i że to był mały problem, o czym przekonają się w ciągu najbliższych miesięcy.
W ciągu kolejnych upływających tygodni przychodzi strach o zdrowie maleństwa, czy wszystko jest ok i czy rozwija się prawidłowo.
Później wyczekiwany przez każdego rodzica, kiedy na wizycie dowiadują się jakiej płci jest ich dziecko, czy jest to chłopiec czy może dziewczynka. I teraz trzeba wybrać imię, co jest nie lada wyzwaniem, ponieważ małżonkowie muszą mieć takie samo zdanie, a z tym bywa różnie, co często prowadzi do konfliktów. Jakie imię dla chłopca, a jakie dla dziewczynki??? Wiele par szuka informacji w internecie, gdzie na podstawie danych statystycznych mamy informację jakie imiona są najczęściej wybierane, niektórzy opierają swoje opinię na znaczeniu imienia bądź na radach znajomych, rodziny, przyjaciół. Przyznam, że jest to ciążki wybór, bo przecież imię będzie towarzyszyło naszemu dziecku przez całe życie więc nie chcemy popełnić błędu. Czasami imię nie jest wybrane aż do samego porodu, a ostateczną decyzję podejmujemy w momencie, kiedy trzeba zarejestrować dziecko w urzędzie.
Gdy sprawa z wyborem imienia, zostaje że tak powiem załatwiona pojawiają się na drodze kolejne wyboje wybór szkoły rodzenia, szpitala w którym planuje młoda mama urodzić, czy udekorowanie pokoju i zakup wyprawki dla maleństwa. Na własnym przykładzie mogę powiedzieć, że często kierujemy się instynktem a nie zdrowym rozsądkiem i kupujemy aż za dużo rzeczy, które notabene i tak się nie przydadzą. Jeżeli chodzi o wyprawkę nie ma co szaleć z ilością ubranek, bo maleństwo w tym okresie bardzo szybko rośnie wiec nie ma potrzeby zapełniać jego szafy po brzegi, natomiast jeżeli sprawa się tyczy sprzętu lepiej poczekać na moment, kiedy rzeczywiście się coś przyda i wtedy kupić.
Podejrzewam, że wystrój i dekorowanie pokoju dla dziecka ojcowie zostawia wolną rękę małżonką, bo i tak dobrze wiedzą, że zdanie mam jest najważniejsze i zawsze będzie tak jak one chcą.
I nadszedł ten moment, gdy dziecko przychodzi na świat. Rodzice w euforii zapominają o wszystkim i poświęcają się opiece nad maleństwem. I tu świat odwraca się im do góry nogami. Oczywiście narodziny to cudowny moment jednak nie ukrywajmy, że również zmienia nasze życie, rozpoczyna się okres nieprzespanych nocy, czas gdy trzeba zrezygnować z zabaw, czas ząbkowania i czas chorób u dziecka. Jest ono od nas zależne i polega tylko na nas dlatego trzeba czasami coś poświęcić, żeby mu pomóc lub sprawić radość.
Dziecko dorasta, lecz wraz z jego rozwojem problemy wcale się nie zmniejszają, jest wręcz odwrotnie jak to doskonale mówi przysłowie :”Małe dzieci mały problem, duże dzieci, duży problem”.
Szukanie żłobka, przedszkola, szkoły, fazy buntu, chodzenie na wywiadówki, pierwsza bojka, czy pierwszy zawód miłosny dziecka to są wszystko problemy, które są wpisane w rodzicielstwo. Nie ma dzieci i rodziców, które nie przechodziły przez te problemy, każdy je ma tylko nie każdy o nich mówi, co uważam jest błędem. Najważniejsze to mieć świadomość, że one są i nas czekają.

Czy zabawki dla dzieci powinny być różne w każdym wieku?

Czy zabawki dla dzieci powinny być różne w każdym wieku?

Każdy z nas pamięta jakąś swoją ulubioną zabawkę z dzieciństwa. Teraz mając już dzieci, zastanawiamy się, czy zabawki bardzo powinny się różnić w zależności od wieku? Czy każde dziecko powinno mieć inne zabawki, bawić się czymś innym? Czy konieczna jest wymiana zabawek co rok? Czy co kilka miesięcy? Zabawki są nieodłącznym elementem z życiu dzieci. Zaczyna się od pierwszych pluszaków, a kończy na rzeczach, o których istnieniu nawet nie mieliśmy pojęcia. Więc jak to jest z tymi zabawkami? Jak dobrać je do wieku, aby dziecko nie zrobiło sobie krzywdy, a jednocześnie mogło się rozwijać? Na rynku znajdują się przecież miliony różnych zabawek, różni producenci i ceny. Jak w tym wszystkim nie zwariować? Każda mama chce przecież jak najlepiej dla swojego dziecka.

Zacznijmy od początku, czyli zabawki dla niemowląt. Te muszą być jak najbardziej bezpieczne dla dziecka. Dla najmłodszych opcją idealną jest szumiący miś, czy karuzela do łóżeczka. Trochę starsze dziecko zainteresuje się matą edukacyjną. Maluch w wielu kilku miesięcy chwyta różne rzeczy i je poznaje. Chce poznać ich strukturę, dotykając je, interesują go różne dźwięki, jak i smak zabawek, które wkłada sobie do ust. Ważne w tym wieku jest to, aby były one do tego wszystkiego dostosowane. Dziecko bardzo łatwo może zrobić sobie krzywdę nieodpowiednią zabawką. Wszelkiego rodzaju gryzaki i grzechotki są odpowiednie, ponieważ rozwijają motorykę dziecka. Nie wolno dawać w tym wieku zabawek, które składają się z malutkich elementów, ponieważ istnieje ryzyko zadławienia. Gdy dziecko samo siedzi, a nawet próbuje wstawać idealne są dla niego zabawki interaktywne. Sprawiają one, że dziecko się lepiej rozwija. Dobrą opcją są też stoliki lub pchacze, dzięki którym malec szybciej nauczy się chodzić. Kilkumiesięczne dziecko turla i rzuca zabawki, sprawdzając co się z nimi stanie, dlatego dobrym pomysłem są piłki.

Starsze dzieci powyżej roku, też mogą bawić się zabawkami dla młodszych dzieci, jednak najczęściej przestają one się nimi interesować. Gryzaki odchodzą w niepamięć na rzecz grających i hałasujących zabawek. Dobrze sprawdzą się tutaj takie, które naśladują dźwięki różnych zwierząt czy czynności. Efekty świetlne są dodatkowym atutem. Idealne zabawki dla 3 latka to te, które jednocześnie bawią i uczą. Przykładem mogą być puzzle czy proste układanki.

Starsze dzieci są bardziej wymagające od tych młodszych. Mają swoje ulubione bajki i bohaterów, i najczęściej chcą się bawić zabawkami z takimi motywami. Dobrym pomysłem dla takich dzieci, są gry planszowe, które mogą zaangażować do zabawy całą rodzinę. Uczą one koncentracji, ale także przegrywania, co jest bardzo ważne w tym wieku. Lalki czy samochody są dobrą opcją w zależności od zainteresowań. Dobrą opcją są różnego rodzaju zestawy, na przykład lekarski, czy mechaniczny. Dzieci mogą odgrywać starszych poprzez zabawę. Fajnym pomysłem są też różne zestawy kreatywne, zrób to sam. Można z lekką pomocą dorosłych zrobić kryształy czy wulkan. Powoli przygotowuje to lekcji fizyki i pokazuje dzieciom, jak działa nauka. Dla dzieci, które lubią bawić się w takie rzeczy, dobrą opcją są różne zestawy do składania. Modele samolotów, statków czy samochodów, dostępne są już od różnego poziomu zaawansowania. Uczą one dzieci przede wszystkim cierpliwości i zaangażowania.

Często dobrymi zabawkami dla dzieci w różnym wieku są rzeczy które mamy w domu, pod ręką. Dziecko, które ma kilkanaście miesięcy, z chęcią będzie bawić się garnkiem i łyżkami. Należy jednak na takie dziecko zwracać szczególną uwagę, aby nie zrobiło sobie krzywdy. Dla starszych dzieci, dobrą opcją jest wspólne wykonanie masy solnej, figurek, a potem upieczenie ich przez rodzica. Następnie można wspólnie je pomalować farbami. Właśnie farby, też są bardzo dobrą zabawką dla dzieci w różnym wieku. Na rynku możemy spotkać już takie, którymi mogą bawić się całkiem małe dzieci. Nie są one toksyczne, i nic się nie stanie, gdy dziecko zacznie próbować jak smakują.

Wybór zabawek jest różny w zależności od wieku, ale najważniejsze jest to aby obserwować dziecko. Każdy rozwija się inaczej i nie zawsze zabawka odpowiednia dla równolatka, będzie dobra dla waszego dziecka.

Rowerki dla dzieci

Rowerki dla dzieci

Uprawianie sportu niesie za sobą cały kanon korzyści. Nie tylko pozytywnie wpływa na rozwój fizyczny człowieka, ale także zbawiennie działa w sferze psychicznej i duchowej. Zaczynając od początku, wysiłek poprawia kondycję organizmu, a wyspecjalizowane ćwiczenia pozwalają na kontrolowany wzrost tej partii mięśni, na której rozwoju nam zależy. Trening nastawiony na rozwój tak zwanych „bicków”, zdecydowanie różni się od tego pod kątem wzmocnienia mięśni grzbietu. Nie każdy dysponuje jednak odpowiednią ilością czasu, by pozwolić sobie na usystematyzowane treningi kilka razy w tygodniu. Dla zabieganych osób alternatywą jest zwykły spacer czy przejażdżka rowerem. Zanim przejdę do sedna, wymienię kilka interesujących zalet sportu w kontekście naszej „kondycji” psychicznej. Otóż, podczas wzmożonego wysiłku fizycznego organizm wydziela znacznie więcej endorfin, popularnie nazywanych „hormonami szczęścia”, z uwagi na to, że dzięki nim czujemy się lepiej. Z uwagi na to nieraz lepszym odpoczynkiem po ciężkim dniu w pracy będzie bieganie czy przynajmniej przechadzka, niżeli drzemka. Mózg jest lepiej dotleniany, dlatego pracuje sprawniej i szybciej się regeneruje. Czujemy się wyluzowani, ponieważ spięte przez resztę dnia mięśnie prostują się i rozluźniają.
Z uwagi na te wspaniałe efekty sportu, powinniśmy prowadzić aktywny tryb życia. Jak zachowywać taką „zdrową” mentalność w społeczeństwie? Przysłowie „czym skorupka nasiąknie za młodu” wspaniale się sprawdza w tej sytuacji. Dzieci powinny od najmłodszych lat być zachęcane do zabaw ruchowych. Jeżeli rodzice to zaniedbają i pozwolą maluchowi siedzieć przed komputerem zamiast polecić mu wyjść na zewnątrz, skutki będą opłakane. Ze zdrowego dzieciaka wyrośnie pokrzywiony, oderwany od rzeczywistości człowiek. Nie będzie z pewnością mieć zacięcia do sportu i zlekceważy jego rolę w swoim życiu. Trzeba także przyznać, że nie jest to tylko działanie w sprawie przyszłego postępowania młodego człowieka. Bynajmniej. Aktywność fizyczna jest nie tylko wyborem, ale wręcz koniecznością, ponieważ warunkuje prawidłowy rozwój malucha. Wspaniałym ogólnorozwojowym treningiem jest jazda na rowerze. Kolarz angażuje dużą ilość mięśni, poprawia się jego równowaga oraz siła mięśni nóg. Oczywiście, maluch nie może zostać od razu rzucony na głęboką wodę. Na początek dobrym wyborem będzie rowerek zaopatrzony w dodatkowe kółka, dzięki którym sprzęt się nie przewraca. Gdy dziecko zdobędzie jakie takie doświadczenie w jeździe, można odkręcić miniaturowe kółeczka. Podczas pierwszych prób samodzielnej jazdy, maluch powinien obowiązkowo posiadać kask rowerowy i ochraniacze. Nieodzowny jest także nadzór opiekuna, ponieważ upadki są częścią nauki i zdarzają się niemal każdemu. Obdarte kolano czy posiniaczony łokieć skutecznie zniechęcają dzieciaka, więc rodzic pełni rolę swego rodzaju podpory. Rowerki dla dzieci są dostępne w niezliczonej ilości rozmiarów oraz kolorów. Dla dziewczynki lub chłopczyka, duży, mały, z koszyczkiem lub bez. Wybór zależy od indywidualnych potrzeb malucha i gustu. Rozpiętość cenowa jest bardzo duża- naturalnie większe sprzęty kosztują więcej. Nie warto oszczędzać kupując małemu dziecku duży rower tylko dlatego, iż w przyszłości się on przyda. Maluch ćwiczący na zbyt dużym rowerku może się zniechęcić, a psychika dziecka jest bardzo delikatna. Idealnym pomysłem jest zaopatrzenie się w uchwyt do rowerka, za pomocą którego rodzic podtrzymuje uczącą się pociechę. Bardzo popularnym sposobem na szybką naukę jest puszczenie dziecka z tej łapki bez uprzedzenia, gdyż ograniczona pewność siebie często hamuje malucha od takiej decyzji. Dziecko jest wtedy przekonane, iż opiekun je asekuruje, podczas gdy jazda będzie w stu procentach samodzielna. Nie można decydować się na to zbyt szybko, lecz kiedy przyjdzie na to czas. Wszystko spokojnie i stopniowo. Nie jest odpowiedzialną decyzją wypuszczanie małego dziecka na przejażdżkę po ulicy, bo jest to nie tylko niezgodne z prawem, ale zwyczajnie groźne. Najlepszym pomysłem są wspólne jazdy w rodzinnym gronie.

W przedszkolu dziecko nauczy się piosenek i wierszyków

W przedszkolu dziecko nauczy się piosenek i wierszyków

Jeśli ktokolwiek kogo spotkam stwierdzi, że przedszkole to samo zło, że dzieci w nim tylko chorują i zachowują się jak małe małpki temu biada!
Z mojego własnego doświadczenia wynika, że posłanie 3 latka do przedszkola to bardzo dobra decyzja. Stoi za nią wiele atutów, a ludzie którzy twierdzą, że przedszkole niczego dobrego nie uczy, najczęściej nie mają dzieci, ale oczywiście mają bardzo dużo do gadania w tym zakresie.

Posłałam swojego synka do przedszkola gdy miał 2 lata i dokładnie 10 miesięcy. Z perspektywy czasu stwierdzam, że to była najlepsza decyzja jaką mogłam podjąć. Początkowo chodził do przedszkola prywatnego, gdyż do Państwowego nie mieliśmy szans się dostać. Małe kameralne przedszkole, do którego uczęszcza około piętnaścioro dzieci. Idealne na pierwszą przygodę z przedszkolem. Położone blisko parku, w centrum miasta okazało się strzałem w dziesiątkę. Miła rodzinna atmosfera i ukierunkowanie nauczycielek na indywidualny rozwój każdego dziecka sprawiły, że przedszkole zostało polubione zarówno przeze mnie i mojego męża jak i przez Mateuszka.

Wiadomo, że pierwsze tygodnie związane z adaptacją nie należały do łatwych. Dziecko nie przyzwyczajone do obcych ludzi, obcowania z tak dużym gronem rówieśników czuje się na początku zagubione i niepewne. Jednak już po kilku tygodniach chodzenie do przedszkola było czystą przyjemnością dla syna.

Wierszyki dla dzieci, piosenki i różnorakie artystyczne zabawy – są to zajęcia przy których przedszkolaki maja mnóstwo frajdy. Po za tym poznawanie różnych ciekawostek ze świata, zabawy edukacyjne oraz swobodne wypełniają dzień. Czas w przedszkolu mija bardzo szybko.

Obecnie Mateusz chodzi do przedszkola państwowego i jestem z tego bardzo zadowolona. Uważam, że poprzednie przedszkole było bardzo dobre, ale to jest jeszcze lepsze. Niepodważalnym atutem tego przedszkola jest domowa kuchnia, która nie umywa się do cateringu w poprzedniej placówce. No i oczywiście opłaty są dużo mniejsze, co dla mnie jako rodzica ma ogromne znaczenie. Przy dziecku jest dużo wydatków – a opłaty związane z prywatnym przedszkolem pochłaniały sporą część domowego budżetu.

To co podoba mi się w przedszkolu państwowym to także inne podejście nauczycielek do dzieci. bardziej wymagające, a zabaw jest dużo więcej.
Obecnie aby przejść do przedszkola wystarczą nam 2 minuty, gdyż mamy to przedszkole w tym samym bloku, co nasze mieszkanie. Czasem dla żartu mówię do syna, żeby sobie wyobraził taką mega długą zjeżdżalnię z naszego balkonu wprost do ogródka przedszkolnego. Zawsze podoba mu się ten pomysł, a wyobraźnie podpowiada świetną zabawę.

Ostatnio przyszedł z wierszykiem „Siała baba mak”, a jego powtarzanie i chwalenie się nim sprawiło mu wiele przyjemności. W domu nigdy nie byłabym w stanie zorganizować mu tyle atrakcji i zabaw.

Ważną zaletę przedszkola jest umiejętność współżycia z innymi rówieśnikami – dzięki kolegom i koleżankom Mateusz uczy się jak pomagać innym, jak się razem bawić, jak rozwiązywać różne konflikty. Dzieci, które nie chodzą do przedszkola często mają później problem z wejściem w grupę – ja taki problem miałam i było to związane z pójściem dopiero do zerówki.

W przedszkolu nie ma też problemu z jedzeniem. W domu kapryśny Mateusz, a w przedszkolu staje się dosłownie wszystko jedzącym dzieckiem. Wielkie było moje zdziwienie, gdy się ostatnio dowiedziałam, że Mati chętnie zjada surówki i pije kawę zbożową. Z drzemką poobiednią też nie ma problemu – zasypia tak mocno, ze Panie muszą go dość długo budzić. Nic dziwnego – zmęczony zabawami, zachęcony muzyką z kołysankami nie musi być długo namawiany do drzemki.
Jest ona niezbędna do zregenerowania sił – na tą chwilę nie ma opcji,aby Mati wytrzymał cały dzień od 7 rano bez spania.

Podsumowując nie widzę żadnych wad wynikających z uczęszczania do przedszkola. Same zalety, aż cisną się na usta, gdy słyszę o złym wpływie Przedszkola na dzieci – być może zależy to od wychowawców – ja uważam, że nasze przedszkole jest godne polecenia – warto zostawić w nim pod opiekę swoją pociechę.